sobota, 11 listopada 2017

(Lifestyle) Czy bez studiów da się żyć?

Poszedłeś na studia, z nadzieją że po 3 latach licencjatu i 2 magisterki dostaniesz złoty papier, który upoważni Cię do pracy na etacie za miesięczną kasę rzędu powyżej 3 500 zł? Super. Widziałem Cię wczoraj na kasie w biedronce, więc chyba Twoje marzenia legły w gruzach. Ale nie przejmuj się, ten wpis jest specjalnie dla Ciebie.



Czy studia są potrzebne?


Przede wszystkim obalmy dwa mity.

Pierwszy, że studia są dzisiaj niezbędne do znalezienia dobrze płatnej pracy. Nie, nie są. Zależy jaki kierunek wybieramy. Ktoś, kto studiuje informatykę będzie miał odrobinę większe szanse od osoby, która spędza kilka godzin w tygodniu na zajęciach z europeistyki. Tak, odrobinę. Mam znajomych po różnych kierunkach studiów, począwszy od archiwistyki skończywszy na fizyce technicznej. Jedni pracują w swoim sektorze wykazując zapał do pracy i zarabiając fajną kasę. Inni robią zupełnie coś innego i także pracują na etat dorabiając na czyjąś emeryturę. Jeszcze inni w ogóle studiów nie ukończyli, nie pracują i co tydzień piszą do mnie o jałmużnę. Ale jest jeszcze grupa takich, którzy na studia w ogóle się nie wybrali, bądź ich nie ukończyli. Mimo to, są dzisiaj tam, gdzie inni chcieliby się znaleźć, to znaczy;

- pracują na etacie, ale nie za najniższą krajową tylko godziwe pieniądze, za które po kilku latach inwestycji bądź oszczędzania wybudują sobie dom lub założą działalność gospodarczą

- mają własne firmy i nie muszą pracować dla kogoś




W tym pierwszym przypadku potrzeba trochę szczęścia i rozwiniętej sieci kontaktów do znalezienia dobrze płatnej pracy (tak, znajomości są naprawdę ważne). W drugim - trochę wiedzy i określony cel główny - czyli wiedzieć, co chcesz w życiu robić. To naprawdę ważne. Czemu?

I tu przechodzimy do obalenia drugiego mitu. Że studiować może każdy. Owszem, fizycznie jest to możliwe. Ale bardziej mi tutaj chodzi o proces efektywnego studiowania. Jeżeli idziesz na studia nie wiedząc co chcesz w życiu robić wybierając najpopularniejszy kierunek to uwierz mi - nie warto ciągnąć ten wózek. Pomyśl nad swoimi pasjami, co lubisz robić i realizuj się w tym kierunku. Potraktuj wtedy ten czas jako odpowiedź na jedno wielkie pytanie - CO DALEJ?

Studiowanie jest dobre dla kogoś, kto od małego ukazuje talent w swojej dziedzinie. Lecz nawet Bill Gates, który w wieku 14 lat pisał programy i dysponował szerszym zakresem wiedzy niż nie jeden nauczyciel przerwał swoje studia z prawa w Harvardzie na rzecz programowania. Dzisiaj jest najbogatszym człowiekiem na świecie.

Chcesz studiować? To rób to z głową. Jeżeli masz pasję - realizuj się w tej dziedzinie i szukaj pracy w tym zakresie. Bądź załóż własną firmę. W innym wypadku nie narzekaj na całą Polskę i świat, że po studiach z rachunkowości nie możesz znaleźć godnie płatnej pracy i musisz o 6:00 rano wstawać i jechać do Biedronki by usiąść za kasą.


Oni też nie ukończyli studiów, ale mieli cel.



A tutaj kilka przykładów osób, które studiów nie ukończyły, a mimo to miały jakiś cel w życiu i do niego uparcie dążyły. A co było dalej, sami wiemy.

- Walt Disney - czyli twórca Myszki Miki i Kaczora Donalda, oraz największego przemysłu rozrywkowego - Disneya.

- Henry Ford - założyciel Ford Motor Company uważany za najzdolniejszego inżyniera świata.

- Steve Jobs - tej osoby chyba nie trzeba przedstawiać, twórca Apple też studiów nie ukończył.

- Albert Einstein - czyli pierwsze nazwisko, które kojarzy nam się ze słowem "fizyka".

Każdy może być wielki. Masz pomysł, to go realizuj. I nie oglądaj się za siebie, bo krytykować Cię zawsze będą.



Pisał Laptopowy Milioner.

niedziela, 5 listopada 2017

(Lifestyle) Jak media nami manipulują?

Oglądasz telewizję? Spędzasz pół dnia oglądając kłótnie polityków w TVN24? A może nie możesz się już doczekać nowego odcinka Magdy Gessler? Jeżeli tak spędzasz wolny czas to ta notka jest dla Ciebie. Spójrzcie prawdzie w oczy i przekonajcie się sami jak TV potrafi Nam zrobić niezły bajzel we łbie.


źródło :jeja.pl

Telewizja musi zarabiać na społeczeństwie. Jak? Poprzez oglądalność. A jak tą oglądalność poprawiać? Poprzez oddziaływanie na drugą osobę, manipulowanie jej i wywieraniu emocji.

Ostatnio głośno w internetach o jednym z odcinków kulinarnego programu Magdy Gessler wyświetlanego na kanale TVN.

http://www.plotek.pl/plotek/7,154063,22545976,wlascicielka-restauracji-zwyzywala-ja-w-programie-teraz-magda.html

Oczywiście na oficjalnym kanale programu na facebooku pół Polski awanturowało się w komentarzach kto ma rację. SERIO. Tysiące komentarzy od Januszów i Grażyn, którzy w wolnym czasie po pracy na etacie pierwsze co robią to siadają przed telewizory oglądając coś, co na ich życie nigdy nie będzie miało wpływu, a potem podzielają swoje spostrzeżenia na temat tego gówna w internetach, tworząc typową gównoburzę* na facebooku jak ja to nazywam.

*gównoburza - zbiór komentarzy pod profilem jakiegoś beznadziejnego programu lub eventu, który i tak nie będzie miał żadnego wpływu na otaczający nas świat, ale ma na celu podniesienie swojego ego poprzez kłótnię z drugim Januszem bądź Grażyną.

Podczas gdy pół narodu kłóci się kto ma racje, Pani Magda Gessler wraz z tą drugą oglądają wasze komentarze i śmieją się Wam w twarz, popijając lampkę wina. Tworząc kontrowersyjny odcinek, zarabiają na oglądalności.

Innym przykładem może być seria artykułów z gatunku polityki, typu "Putin ostrzega że jak będziecie ingerować w nasze Państwo, to wystrzelimy rakiety na pół Europy" bądź "Dwóch uchodźców zostało rannych po tym jak chciało obrabować starszą babcię na pasach."

Cel takich artykułów? Wzbudzenie strachu w oczach obywatela = większa oglądalność artykułu.

Oczywiście jak widać przykładowo po tysiącach komentarzy pod każdym postem udostępnianym przez różne kanały telewizyjne - przynosi to oczekiwane skutki.

Nie daj się omamić, żyj swoim życiem.

Ja od 2 lat nie oglądam telewizji. Mam telewizor, ale nie mam anteny. I dobrze mi z tym. Nikt mi nie narzuca co jest złe, a co dobre. Przed podjęciem decyzji weryfikuję wszystko w sprawdzonych źródłach.

Wyjdź na dwór, załóż swój biznes, idź na spacer. Szkoda czasu na gównoburzę.







czwartek, 26 października 2017

(Lifestyle) Motywacja - skąd ją czerpać?

Parę dni temu, kładąc się spać, moja druga połówka zapytała mnie, skąd biorę motywację na pisanie bloga, zarabianie w necie, pracę na etacie i swoje hobby. Skąd we mnie siły, by codziennie wstawać przed 7:00, i realizować po kolei zadania, które dzień wcześniej wypisałem na kartce. Tak powstał pomysł na napisanie tego posta. Skąd czerpać motywację, czym jest motywacja i jak ważną rolę w naszym życiu ona odgrywa?



Czym jest motywacja?

Motywacja jest niczym innym jak motywem, który prowadzi do wykonania określonej akcji. Tak, jesteście spostrzegawczy, to połączenie tych dwóch słów daje nam wyraz MOTYWACJA.

Co może być motywacją?

Przykłady akcji i motywów:

Akcja: Pisanie bloga
Motyw: Satysfakcja, chęć bycia popularnym

Akcja: Studiowanie
Motyw: Zdobycie wykształcenia, chęć rozwoju w określonym kierunku

Akcja: Gra w piłkę nożną
Motyw: Chęć stania się drugim Robertem Lewandowskim, bycia popularnym, frajda z gry

Wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że miewamy gorsze momenty i zastanawiamy się czy to co robimy ma sens. Brak nam weny i cierpliwości, i potrzebujemy MOTYWÓW do dalszego działania.

No dobrze ale gdzie ich szukać?

Każdy z Nas ma jakieś hobby i zainteresowania.
Co lubisz w życiu robić?

Twoja akcja: ___?___

I co Cię do tego motywuje? Co Cię zainspirowało do działania?
Zastanów się dobrze.

A ja przez ten czas napiszę, co jest moją motywacją do zarabiania pieniędzy w internecie i nie marnowania swojego czasu na głupoty.

Moją motywacją do zarabiania i szukania nowych sposobów zarobku jest chęć zdobycia środków na wybudowanie swojego domu z ogrodem.

Moją motywacją do wstawania codziennie rano o 7:00 jest poświęcanie tych kilku dodatkowych godzin swojej kobiecie i pracy na komputerze zamiast bezczynnym leżeniu i spaniu po 9h.

Moją motywacją do pisania bloga jest chęć podzielenia się z Wami swoją wiedzą na temat programów w których zarabiam i chęć pomocy. Bycie za to docenionym jest nagrodą.

Moją motywacją do pracy na etacie jest podobnie jak w przypadku zarabiania w internecie zdobycie środków na budowę domu. Chodź dążę do tego, by de facto nie jebać na czyjąś emeryturę, tylko swoją. He he.

Rozumiesz już?

Czasami dobrą rzeczą, która nas nakręca i inspiruję są różne motywujące filmy na Youtubie lub biografie naszych idoli z dzieciństwa.

Zastanowiłeś się już co Ciebie motywowało do Twojej akcji? Nie rezygnuj z tego. Inspiracji możemy szukać w internecie, a ja gorąco polecam ten film, dla tych którym brak już cierpliwości :






Krok 1 - rób to.

Stawiaj sobie cele. Ale nie rzucaj się też od razu na głęboką wodę. Krok po kroku realizuj je każdego dnia. Uwierz, gdy zobaczysz efekty dostaniesz wtedy niesamowitego kopa do dalszego działania. Żyj.



piątek, 20 października 2017

(Ankiety) My Pay - rewolucja na polskim rynku, zarabianie nigdy nie było takie proste!

Witam serdecznie po dość długiej przerwie spowodowanej moim urlopem. Dzisiaj przedstawię Wam kolejny projekt, w którym biorę swój udział - a mianowicie serwis My Pay, który z biegiem lat staje się coraz bardziej popularny! I to wcale nie kwestia przypadku.


Oficjalne logo serwisu / źródło : mypay.pl

Zarabianie jeszcze nigdy nie było takie proste!

Czym jest My Pay? Jak piszą o sobie w FAQ-u, jest to platforma premii i zapisów na rachunek. Oznacza to, że za każdą wykonaną akcję, udział w loterii, logowanie do newslettera czy rejestrację, otrzymamy wynagrodzenie (wynagrodzenia od 1 grosza do nawet 50 groszy za akcję). Do tego dochodzą premię, które kształtują się następująco :

Bonusy za akcje / źródło : mypay.pl
Różnorodność akcji

Zaletą tego serwisu jest z pewnością ilość akcji, które napływają każdego dnia. Od jednej, do nawet kilkudziesięciu (tak, to prawda, zdarzyło mi się nawet wypełnić 30 akcji jednego dnia). A czym są tak naprawdę te akcje? To nic innego jak przykładowo:

- rejestracja w konkursie, gdzie za wypełnienie danych dostajemy kilkanaście groszy
- pozostawienie otwartej strony na minutę, a w nagrodę otrzymamy kilka groszy
- rejestracja w serwisach, gdzie otrzymamy nawet do złotówki za rejestrację
- i inne!

Jak widać, trochę tego jest. / źródło : mypay.pl

Kilka dni i masz wypłatę na koncie!

Wypłata na konto już po uzbieraniu magicznej kwoty 7,50 zł. A taką kwotę naprawdę łatwo uzbierać, i to w przeciągu kilku dni! Za polecanie znajomych otrzymujemy również prowizję, więc nic innego jak tylko rejestrować się, zacząć działać i zarabiać już od dziś, razem ze mną klikają w link poniżej!





środa, 27 września 2017

(Lifestyle) 10 sposobów, jak zarabiać w internecie (część 2)

Zapraszam do drugiej części posta o zarabianiu w internecie. Dzisiaj skupimy się na pozostałych pięciu sposobach, które chcę Wam przedstawić!

6. Poker


Czyli coś, co przez wielu niesłusznie uznawane jest za "grę losową". Tak, może i w krótkim okresie decyduje tutaj szczęście, ale wpływ na nasze długoterminowe wyniki ma nasza znajomość gry, czyli strategia. Musicie zdać sobie sprawę z FAKTU, że o rezultatach w pokerze w 80% decyduje Twoja taktyka, a tylko w 20% szczęście. Także zacznij swoją przygodę już dziś, bo poker roomów w internecie tyle że aż huczy. Zacznij od niskich stawek i kilku książek. Pod żadnym pozorem nie próbuj grać za gruby hajs na samym początku, gdy nie znasz zasad i strategii. A więcej informacji o zarabianiu na pokerze i taktykach znajdziesz tutaj:

- Pokerstars.eu czyli największy poker room na świecie! - LINK TUTAJ

- Poker Strategy polski serwis o pokerze, zarejestruj się i odbierz bonusy nawet do 88$ za free! - LINK TUTAJ

Ja na pokerze jeszcze nie zarabiam i nie jestem do końca wygrywającym graczem, ale uwierz mi - znam paru gości którzy z tego żyją. I żadna ustawa anty-hazardowa im w tym nie przeszkodzi. Pozdrawiam panów osłów :)

7. Zarabianie na blogu


Zarabiać na blogu można na milion sposobów. Poprzez promowanie programów partnerskich i pożyczek, kończąc na "podłączeniu" pod bloga adsense i zarabianiu na wyświetleniach. A o czym mam pisać na blogu? Najlepiej pisać o tym, co Cię fascynuje i co Cię interesuje, tak jak to robi ŻyjZielono. Zresztą, link niżej Ci również wszystko wyjaśni. 

- Rekin Finansów radzi, jak zarabiać na blogowaniu! - LINK TUTAJ

8. Oferowanie swoich usług


Potrafisz tworzyć znakomite grafiki, banery, loga? Interesujesz się projektowaniem stron www i jesteś w tym naprawdę dobry? Składasz 1000 długopisów w mniej niż godzinę? Super, w takim razie zaoferuj swoje usługi w internecie! Żyjemy w czasach gdzie coraz więcej ludzi siedzi przed telewizorem i nad zwyczajniej w świecie gdy czegoś potrzebują, szukają tego w internecie, zamiast sami ruszyć dupami. Dla Ciebie to lepiej, bo to szansa na Twój zarobek.  

9. Zarabianie na Youtubie


Czyli nagrywaj filmy, i zarabiaj na oglądalności poprzez adsense. Nie masz pomysłu na dobre nagranie? To nic takiego, żyjesz w czasach gdzie możesz zyskać oglądalność nawet poprzez głupi film na którym jesz pięć burgerów w czasie mniejszym niż 60 sekund. Tak, brzmi kuriozalnie, ale tak jak w przypadku bloga - nagrywaj filmy na takie tematy, które Cię kręcą i interesują. A jeśli takich nie masz, to po prostu nagraj plik wideo, na którym walisz całym impetem głową w ścianę. To też się ogląda, uwierz mi. Będziesz hitem na Youtubie. 


10. Konto oszczędnościowe i odsetki.



Udało Ci się zaoszczędzić 10 000 złotych? Super! Wpłać to na konto oszczędnościowe. To zawsze lepsza opcja niż trzymać siano w domu, spoglądać na nie każdego dnia i zastanawiać się, czy tych pieniędzy nie przepierdolić na kolejną imprezę, po której zarzygam sąsiadom wycieraczkę. Przykładowo, konto w BZ WBK oferuje nam po wpłacie 10 000 złotych na konto oszczędnościowe miesięczne odsetki o wartości 8 zł. Wiem, to nie dużo ale lepiej mieć 8 zł  na najtańszą wódkę barmańską niż ich nie mieć. A w skali roku to ponad 100 zł więcej. Jednodniowe wczasy w najtańszej remizie nad morzem. Poszperaj w innych bankach, może oferują większy procent. A właśnie, jeżeli przejebałeś cały hajs na ostatniej imprezie i nie masz za co żyć, to polecam serwis Weź Pożyczki, link poniżej :

- Weź-Pożyczki najlepsze oferty pożyczkowe w internecie! - LINK TUTAJ


To już tyle na dziś. Zapraszam do siebie! 





Pisał Laptopowy Półmilioner.

środa, 20 września 2017

(Lifestyle) 10 sposobów, jak zarabiać w internecie (część 1)

Masz trochę czasu po robocie na etacie i chciałbyś coś dorobić do swojego dochodu? Szukasz zarobku w internecie? Oto 10 sposobów na zarabianie w sieci! Ale pamiętaj - musisz być cierpliwym! Nie zarobisz z dnia na dzień ot tak 1000 złotych...


Zaczynamy!

1. Wypełnianie ankiet.

Czyli krótko mówiąc, zarabiamy kasę za wypełnianie różnych badań, które prowadzone są przez instytuty opinii. Za wypełnioną ankietę dostaniemy punkty, które możemy potem wymienić na różne nagrody, w tym także na kasę! W zależności od stopnia trudności i długości trwania ankiet, możemy zarobić od 50 groszy do nawet 5 zł za jedną ankietę! Stron z takimi badaniami jest w internecie mnóstwo, a tutaj przykłady najpopularniejszych : 

- Opinie.pl - Codzienne ankiety, zarabiaj za jedną ankietę nawet do 5 złotych! - LINK DO REJESTRACJI

- Reaktor Opinii - Ankiety co 1-2 dni, zarabiaj na jednej ankiecie nawet do 3 złotych! - LINK DO REJESTRACJI

- Students Watch - Ankiety co 1-2 dni, zarabiaj od 1 złotówki za ankietę do nawet 4 złotych! - LINK DO REJESTRACJI

- Spider Metrix - anglojęzyczny serwis, codzienne bardzo krótkie ankiety i możliwość wypłaty 50 dolarów! - LINK DO REJESTRACJI


2. Zarabianie na "buxach"

Czyli inaczej popularne "klikanie w reklamy". Serwis płaci nam za kliknięcie i obejrzenie danej reklamy, która trwa od 3 od 60 sekund. Zazwyczaj im dłużej trwa, tym większą kasę dostajemy. Serwisy płacą nam od dosłownie 1 grosza za reklamę, do czasem nawet 10 groszy. A reklam w pizdu. (z jednego buxa możemy zarobić do 50 groszy na dzień, wystarczy znaleźć 10 buxów i mamy piątaka dziennie). Samych wypłacalnych buxów jest na tę chwilę parędziesiąt. Więcej o zarabianiu na buxach znajdziesz tutaj:

- Zarabianie.com / Buxy - Źródło informacji odnośnie jak zarabiać na buxach + lista buxów - LINK TUTAJ

- Forum Zarabianie24 - Aktualne wypłacalne buxy - LINK TUTAJ

3. Zarabianie na kranach Bitcoin

Są serwisy, które w ramach udostępniania reklam oferują kilkanaście satoshi do zebrania. Za darmo. Czemu więc nie skorzystać? Na kranach Bitcoin możemy zarobić od kilkunastu do kilkudziesięciu, a nawet 100 satoshi na godzinę. Wystarczy tylko co określoną ilość czasu (np. co godzinę) zebrać satoshi za darmo. Wartość zebranych takich satoshi z całego jednego dnia może wynosić nawet do złotówki, co w skali miesiąca daje 30 złotych. Zarabiamy też za pozyskiwanie refów, połoę ich zarobków, czyli kolejne 15 złotych do puli. Przykładowe krany Bitcoin:

- Freebitco.in - Odbieraj satoshi co godzinę, od 50 do nawet 60 000 satoshi! - LINK DO REJESTRACJI

- Bit Fun - Odbieraj satoshi w każdej chwili, od 1 do 100 na godzinę! - LINK DO REJESTRACJI

- Moon Bitcoin - Odbieraj satoshi w każdej chwili, od 1 do 60 na godzinę + bonusy! - LINK DO REJESTRACJI

- SwissAdsPays Faucet - Podobny do Freebitcoin, od 70 do 30 000 satoshi! - LINK DO REJESTRACJI

4. Sprzedaż w internecie



Najprościej mówiąc - kup taniej, sprzedaj drożej. Poszukaj odpowiedniej niszy, rusz swoim mózgiem. Nikt nie każe Ci od razu kupować towaru za kilka tysięcy. Spróbuj najpierw kupić towar za 100 zł, i sprzedać go za 200 zł. Odzież, elektronika, w pizdu tego wszystkiego w hurtowniach. A gdzie reklamować swoją sprzedaż? Facebook, OLX, Instagram, Allegro to tylko niektóre z moich ofert.

5. Zarabianie na programach partnerskich.


Czym są programy partnerskie? Rejestrujemy się na stronie firmy, która oferuje swoje produkty klientom. Jeżeli potencjalny nabywca kupi produkt bezpośrednio klikając z naszego, oferowanego linku otrzymujemy prowizję, która może wynosić od kilku do kilkunastu procent za sprzedaż! Na programach partnerskich można zarabiać nie małe kwoty, znam człowieka który zarabia kilka tysięcy złotych miesięcznie oferując kredyty i pożyczki od znanych banków. O programach partnerskich poczytasz tutaj:

- Forum Zarabiam.com - LINK TUTAJ

Masz pytania? Pisz śmiało na priv lub w komentarzu!



Spodobał Ci się mój post? Obserwuj mój fanpage!


część 2 wkrótce.

Pisał Laptopowy Półmilioner


wtorek, 12 września 2017

(Lifestyle) Bogactwo, a parodia bogactwa.

Każdy z nas chciałby być kiedyś bogaty. Ale każdy to bogactwo widzi inaczej. Dla jednego bogactwem będzie posiadanie Lamborghini, dla drugiego posiadanie wielkiego domu na Korsyce. Ale czy rzeczywiście bogactwem jest to, co posiadamy? Czy w ten sposób wyrażamy posiadanie milionów na koncie?


"Takie tam z zaskoczenia" / źródło: google.com
Iluzja bycia bogatym

Skupmy się teraz na osobach, które bogactwo parodiują. A na pewno znasz takie osoby które :

- jeżdżą tuningowanym BMW E36 z chromowanymi felgami, a mieszkają w małej, zaniedbanej kamienicy
- co piątek chodzą do najbardziej ekskluzywnych klubów w mieście, a dwa dni później przychodzą do Ciebie z zapytaniem czy nie masz pożyczyć 50 złotych do końca miesiąca bo potrzebuje "na życie"
- ubierają się w markowe ciuchy z Zary, noszą Rolexa, ale nadal mieszkają z rodzicami studiując zarządzanie i prosząc rodziców o kieszonkowe
- kupują najnowszy telewizor za 10 000 zł na raty, a potem chwalą się znajomym jak dobrze zainwestowali swoje pieniądze

Parodiowanie bogactwa w odróżnieniu od bycia bogatym, jest niezwykle ŁATWE.

Sebix z zakupami z biedronki / żródło : google.com
Czym w takim razie jest bogactwo?

Nie przestudiowałem w swoim życiu tysiąca książek z zakresu finansów, motywacji czy zarządzania. Przeczytałem kilka. Ale na ich podstawie (i swojego własnego życia oczywiście) mogę powiedzieć, czym dla mnie jest bogactwo. I myślę, że parę osób, które znam z zarabiania w internecie też to samo by wam powiedziało.

- Bogactwem, jest przede wszystkim SIEĆ KONTAKTÓW. Pisząc kontakty, mam na myśli

  1. Rodzinę i przyjaciół, na których możemy zawsze liczyć i pomoc z ich strony będzie bezinteresowna.
  2. Znajomości, które przybliżą Cię do osiągnięcia Twojego upragnionego celu głównego. Każdy wielki przedsiębiorca jak Henry Ford czy Frederick Taylor był wielki, nie dlatego że dysponował ogromnym doświadczeniem i zapałem do pracy (chodź oczywiście to go przybliżyło do tego celu) ale dlatego, że posiadał rozwiniętą sieć kontaktów. Nie musiał znać się na księgowości. Miał od tego własnego księgowego. Znajomego prawnika. Mechanika. I wielu wielu innych. Razem z zespołem, stworzył SUPERUMYSŁ. 
Tak, to ten Pan dzięki któremu niektórzy teraz mogą popierdalać Fordem.
/ źródło : google.com


- Bogactwem jest WOLNOŚĆ WYBORU. Idę do sklepu i nie muszę się martwić, czy starczy mi na czipsy i colę, browara i ciastko, albo śledzia i kanapkę. Albo kupię samą wódkę. Po prostu nie interesuje mnie przedział cenowy, biorę to co mi się podoba, to czego potrzebuję, płacę i wychodzę. Tym jest bogactwo. Świadomością, że nie jestem ograniczony finansowo. No, chyba że kupię kratę szampana Moet & Chandon.

- No i coś, czego nie można kupić za nic. Coś bezcennego. ZDROWIE. ŻYCIE. Zapytaj kogoś, kto przezwyciężył nowotwór, co jest dla niego największym darem. Tak, odpowie że drugie życie.

Nie idź za ludźmi, nie wpadaj w ten trend bycia modnym, kupowania New Balance'ów bo on/ona ma takie same i ja też kurwa chcę. Dbaj o swoje zdrowie, i zbuduj swoją sieć kontaktów, a wolność wyboru przyjdzie sama.

Kliknij tutaj i odwiedź mój świeżo powstały fanpage!

Spodobał Ci się post? Polub mnie na facebooku!

Motywacją do napisania tej notki była książka "Fastline Milionera".

Pisał Laptopowy Półmilioner.